środa, 22 lipca 2015

Koniec szkoły

Koniec roku szkolnego przypadł na 22go lipca.
Środa.
Bez gali zakończenia,
bez odświętnych ubrań.
dzień jak codzień, tylko krótszy, bo do ok 13stej.

Po szkole wybraliśmy się uczcić początek wakacji na fontannie-
pogoda niestety nie zaszalała, więc chwila moczenia w fontannie,
krótki prysznic deszczowy, parę chwil na plczawcu :)
No i do domu, o przecież nazajutrz z samego rana lot,
lot, na który dzieci czekały od miesięcy!

Ale jak koniec roku to i szkolny raport- świadectwo opisowe.
I dodatkowo na koniec klasy pierwszej-
rezultat testu z fonetyki.
Fonetyczna bomba- bo Adaś zdał! 
Ba! Przecież nie mogło być inaczej!


A w świadectwie-
o dziecku jako uczniu,
o rozwoju społecznym i osobistym,
o frekwencji (95.95%!!!- ale tu to raczej norma),
opisowo o szczegółach postępów ucznia z głównych przedmiotów
i podsumowanie od wychowawcy i zwięźle od dyrektorki.





WELL DONE!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz