środa, 22 października 2014

Gaduła

Na specjalne zamówienie- 
pościk świeżutki, jak te bułeczki,
króre dziś z M. przniosłyśmy z piekarni :)
 

Marta daje popis:




poniedziałek, 20 października 2014

Makaron ze szpinakiem (i kurczakiem)



Szpinak??!!! - FU
Czosnek??!!- FU (patrz Tata)

Nie ma co!
ps. Tylko Marta nadal woli pastę "na sucho" (czyt. sam makaron)

składniki

    makaron
    ½ szklanki białego wina
    ½ szklanki jogurtu greckiego (lub śmietany)
    ½ szklanki posiekanej mozzarelli i parmezanu
    1 szklanka posiekanego szpinaku (może być mrożony)
    1 łyżeczka soli
    ½ łyżeczki pieprzu
    3-4 piersi z kurczaka bez kości, pokrojonych w kostkę i podsmażonych
    1 łyżeczka soli
    ¼ szklanki świeżej bazylii

    * Opcjonalnie: sok z 1 cytryny , dodatkowo parmezanem

instrukcje

Ugotować makaron zgodnie z instrukcją - minus 2 minuty. Odcedzić.
Makaron połączyć z winem, jogurtem (śmietaną) , serem, szpinakiem (już rozmrożonym, przyprawionym i ugotowanym wg przepisu na opakowaniu), solą i pieprzem - podgrzać ok. 2 min (zredukować wino + roztopic ser). Opcjonalnie: dodać świeżo wyciśnięty z cytryny lub dodatkowego parmezanem na wierzchu.

ps. W wersji uproszczonej- bez wina/ z tartym "żółtym" serem też smakuje świetnie :P

niedziela, 12 października 2014

Heloł baba!



Także tego-
"Heloł baby" :)

poniedziałek, 6 października 2014

Birthday PARTY- czyli Adasia urodziny cz.2

Przyjęcie urodzinowe dla kolegów i koleżanek
to taki "must be" na liście zachcianek 5-cio/ 6-cio latków tutaj
(może i starszych dzieci też, choć sądzę, 
że z grubej rury podchodzi się raczej do tematu raz).

Przez cały poprzedni rok szkolny Adaś chodził na przyjęcia do kolegów i koleżanek-
1. przecież nie odmawia się dzieciom, 
2. bo się zaprzyjaźnią,
3. bo chętniej będzie chodził do szkoły 
(wspólne tematy z rówieśnikami itp...)

I gdzieś tak już od pół roku Adaś planował-
co będzie na JEGO przyjęciu urodzinowym!
Zaczynając od "wee" & "poo" party
(trochę ekstremalnie, ale ile śmiechu mieli z tego z Josh'em),
przez zabawę na "kulkach" a na pokazie sztuczek magicznych kończąc!

Nadszedł wrzesień, decyzja zapadła-
będą urodziny!
Ze sztuczkami magicznymi, zabawami i dyskoteką!
Rodzice trochę zubożeją 
(bo interes raczej dochodowy dla animatorów zabaw),
troszkę mniejszy prezent dadzą (tu nie do końca wyszło...),
ale impreza będzie! 
Z przytupem!
(ps. na standardowym poziomie:))

Zaproszenia rozdane na początku roku szkolnego,
sala wynajęta,
Pan Animator (Andy Clockwise) umówiony-
potem już "z górki"-
party bags (torebeczki z prezencikami dla dzieci-gości),
tort
i jedzenie dla rozentuzjazmowanej niespełna 30stki dzieci...

Stres towarzyszył Mamie i Tacie już od piątku,
Adasiowi każda chwila się dłużyła....

Ale!
Udało się!

Nagotowane!
Sala udekorowana!
Stoły nakryte!
Zabawę zacząć czas!













Adaś, bohater imprezy, spisał się na SZÓSTKĘ!
Witał gości, dziękował za prezenty,
nie wstydzil się Pana animatora,
wszystko rozumiał,
szalał na parkiecie przez bite 2ie godziny 
i ani razu nie szukał Mamy ani Taty!
(którzy większość imprezy przegapili a to w kuchni, a to przy miotle...) 

Marta imprezę spędziła aktywnie z Ciocia J. i Tosią.

"Było SUPER dobrze mamo!"

Uff...
Do następnego roku...


Menu urodzinowe:
- czipsy (must be),
- popcorn,
- kanapeczki z szynka i serem w kształcie gwiazdek i serduszek,
- marcheweczki i ogóreczki w słupeczki,
- owocowe szaszłyki/ różdżki (hicior),
- nugettsy kurczakowe,
- pizza.

- tort,
- babeczki,
- kawa/ herbata i słodkie przekąski dla rodziców.

środa, 1 października 2014

Urodziny Adasia- cz.1wsza


Dzień Adama!
Od rana życzenia, buziaki,
serdeczności 
("Marta, bądź dla mnie grzeczna dzisiaj. Abo ma urodziny!") ,
śniadanie do łóżka,
sok pomarańczowy w kieliszku...
Włosy na żel- bo przecież wszystko musi być na tip top na urodziny!
No i przypinka!
"6" - Na dumnie wyprężonej piersi!

taki duży!

Do szkoły Adaś poszedł z zapasem słodyczy dla dzieci,
uprzedził Mamę, że na "home time" pewnie wyjdzie z klasy ostatni-
no bo przecież musi rozdawać dzieciom żelki :)

Po południu hyc do domu-
balon (być musi), obiad na specjalne zamówienie (gołąbki)
 i zaraz zakupy prezentowe z Tatą.

I jeszcze ciacha ze świeczką (no bo tort w Niedzielę),
prezenty i granie na pleju.
I jeszcze bajka w łóżku na dobranoc!




"Mamo, powiedzieć Ci co chce na moje SIÓDME urodziny???"