piątek, 26 kwietnia 2013

Farałto!

U nas dziś ponoć 28 stopni....
W parku cudnie i gorąco, aż sie dzieci porozbierały :)



Potem basen muchomorkowy Martusi testowany przez Adasia


I zasłużony odpoczynek na trampolinie :)


Od jutra ponoc chłodniej!



czwartek, 25 kwietnia 2013

Wakacji ciąg dalszy i PLUSK!!!

Pogoda dopisuje, więc odpoczywamy na całego :)
Były ognicha,
spacerki,
rekreacyjne wizyty w zakładach pracy,
zabawy z "KOLEGOOOO!!!" przez płot,
no i wreszcie BASEN!
(Aquaparku to nam zdecydowanie brakuje najbardziej)

Nie chce się nam wracać wcale :(

No i do listy "top" przysmaków Martusi trzeba dopisac
- farsz na pierogi ruskie
- i sernik!
Zupki, zwłaszcza z mieskiem, są fuuuj!

Pierwszy basen Marty: 

hippster :)

grać grać grać!
zgaś światło Marcia!

na trampolinie
<3

  

czwartek, 18 kwietnia 2013

Wrocław pachnie latem :)

Pięknie jest u "wszystkich dziadków i babć"- jak mówi Adaś.
Wrocław przywitał nas nie wiosną,a latem!!!

Szkoda tylko, że krótkich spodenek dla Adasia nie spakowaliśmy...
Za to Martusia nawet stópki dziś opalała!
I radwanickie tarasowanie też juz za nami, a na podwieczorek- biszkopty
(2 z 3 pochłonięte w całości).

Już zapomnieliśmy jak ciepło potrafi być.... wiosną??? :)

stópka :)

biszkopty na tarasie w strefie kojcowej :)

niedziela, 14 kwietnia 2013

Taki dzień! :)


Wiosna, wiosna....
słonecznie, ciepło-
aż mamy ochotę na więcej!!!

Wycieczka "rowerowa" do lasu za nami
(liczba nieletnich na rowerach = 4)

bracia :)



A może na drzewo?


gromadka wycieczkowa :)
 
 Wyścigi mam na rowerkach też były.
Chłopcy dzielnie pomagali, Tosia goniła :)



A w ogrodzie... też nam się zazieleniło i zaniebieściło


No i pierwszy GRILL obowiązkowy


grillowe huśtanie kocykowe :)
Otwarcie sezosu wiosna/ lato 2013 uważamy za zaliczone!

wtorek, 9 kwietnia 2013

Siedem!!!

Coraz większy ten Marcik nasz :) Chociaż na zdjęciach wygląda na większą niż w rzeczywistości...

Martusia potrafi:
- śmiać się w głos (ale bardzoooo rzadko, najczęściej jak Adaś ją rozśmiesza);
- siedzieć bez podparcia chwileczkę;
- zasypiać sama w ciagu dnia!!!! (sukces, ale drzemke ma tylko jedną i nie można przegapić pory).

Martusia lubi:
- gryźć zębami palce mamy/ taty/ Adasia :)
- śpiewać o poranku (sroczka nasza);
- banana niezmiennie (całe michy manny z bananem i tartym jabłkiem wciąga naraz);
- drewniana łychę za zabawkę.

Nasza Siódemka:
tak sie ciesze!

zjem Cię zjem!


bez podparcia tez posiedzę...



mniam mniam!



działa! na dworze :) thx Aga!


husiu!


niedziela, 7 kwietnia 2013

taka Niedziela!

Nasz weekend zleciał bardzoooo szybko.
Ciągle coś-
a to tata nad morze (!) na motorze!
a to Adaś na "Ćwicznię" (gimnastyka po Adasiowemu);
a to do parku pograć w piłę;
a to na wycieczkę na miniaturowe kolejki....

(swoją drogą pakowanie torby dla Marty przerosło pojemność tejże torby oraz moje najśmielsze oczekiwania :)))
 w rzeczy samej- chrupki, kaszki, mleczka, banany, łyżeczki, miseczki, pieluszki, grzechotki, soczki Adasiowe, portfele, ciuszki na zmianę, chusteczki... milion gadżetów.... I zaledwie 3h na miejscu...)

I nim się obejrzeliśmy to już Niedziela wieczór... I po Łykendzie :)

tata nad morzem


najlepsze zdjęcie zębów jak dotąd.

łaskotki



biegniemy grać w piłkę, bo nareszcie SŁOŃCE!!!

i nawet były lody
jedziemy!!! tylko weź zmieść człowieku 3 foteliki na tylnej kanapie....

kolejką w las

psa ciągnę! A co!