Cztery tygodnie w nowym domu uczciliśmy dziś
wyjściem na basen z Tosią (mama i Adaś),
tato i Marta zostali w domu tym razem.
Basen mokry, wodnisty- jak trzeba! ale Aquapark nasz to to nie jest :/
A na codzień Adaś dokazuje na huśtawkach:
 |
| "Wyżej!!!!" |
Martusia zajada się kaszką manną z bananem
(szaleje już na sam zapach krojonego banana),
jak widać dzielnie karmi się sama:
Wózek spacerówkowy też testujemy z powodzeniem
 |
| Z innej perspektywy |
Poranki w tygodniu spędzamy z Adasiem w jego pokoju- zdarza się Martusi
pospać do 11stej :)
 |
| poranki u Adama |
A małe nóżki odkryły szczebelki w łożeczku- zamiast zasypiać Martusia
upycha namiętnie stópki pomiędzy szczeble, kopie,
wywija się na wszystkie strony!
 |
| Szczebelki |