środa, 27 marca 2013

Przed-wielkanocna trzydniówka!

Zaczęło się w Niedzielę
i tak przez trzy dni- trzydniówka Martusi...
Spała, spała, chorowała...
Przedszkole w tym tygodniu odpuściliśmy,
żeby nie wietrzyć córci.

I tak...
Była owca= baranek wielkanocny= Timmy! Ołłł Timmy... (dzień 1-wszy)
Były kogucik i królik w Rayban'ach (dzień 2-gi)
Była królicza girlanda= urodzinowe zajączki (dzień 3-ci)

<Będą jeszcze jajka z galaretki truskawkowej i truskawkowa kostka,tylko później...>

No i ba! Jest ZĄB DRUGI!
dziś wykluty, tylko do zdjęć nie chce pozować :)

I po trzydniówce!:*

poranek :)
przedpołudnie

Żaba

Wielkanocny baranek- Timmy :) Ołłł Timmy...

Siedzieć!

Auuuu!

wg. Adasia: "urodzinowe zajączki"

Hey you!

wydmuszki

piątek, 22 marca 2013

Let's make Friends!

love love!

girls time!


love is in the air!



are we FRIENDS yet?

jest i Harry "Potter" :)

rączki rączki!!!.. znowu???

wtorek, 19 marca 2013

Menczyzna & zębista


Martusia siedzi (jeszcze sie trzymamy)
"prawdziwe" buty!
Adaś- prawdziwy MECZYZNA(!) wspina się na chmury i opiekuje młodszą:






Święto wróżki zębowej- jest pierwszy wypatrzony!!! (dziś)



Poza tym- siadamy zawsze i wszędzie: 

nawet w wannie:
Siedzę!
i urządzamy szkołę gotowania jedna ręką:
mniam mniam


Aaaaa...




czwartek, 14 marca 2013

W marcu

W marcu jak w garncu, czasem słońce czasem deszcz...
Wczoraj podczas powrotu z przedszkola złapała nas śnieżyca,
istna zawierucha. Dziś rano jeszcze gdzieniegdzie leżały resztki
nocnego śniegu, a po południo... Wiosna! wiosna! Ach to TY!!!

Wczoraj na dodatek był dzień kiedy po prostu nie idzie- 
muslitasking czasem po prostu zawodzi. 
Zupa pt."krem z pora" ogarnęła swoim jestestwem
cała kuchenkę, podczas gdy Mama bawiła Martę jedna ręką,
a druga przewijała bajki Adasiowi...
Na szczęście jest instytucja TATY, który w takich okazjach przejmuje 
kontrolę nad sprzątaniem.
Uff...

Nasza dzisiejsza wyprawa do biblioteki zakończyła się fiaskiem-
zamknięte przez 2 tygodnie... W nagrodę był nowy plac zabaw,
huśtawki dla Martusi (!)- pierwsze rzecz jasna :) i książeczka ze sklepu. 
Po karieniu na ławce w parku Marusia pospała az do 17:30. WOW!!!
Kilometrów zrobiliśmy chyba z tysiąc. 
Ahoj czwartkowa przygodo!!!

hand prints by Adam :)

całkiem sama!

zupka!

starszy brat




Pierwsza Huśtawka!

piątek, 8 marca 2013

Szósteczka!

 Na Dzień Kobiet przypadły nam "pół urodzinki" Martusi!

Przez ostatni tydzień Martusia:
- zaczęła zajadać się zupkami (czasem wybrzydza....)
- podnosic sie do siadania (za rączki idzie jej świetnie, ale sama juz tez się w bujaczku wygina)
-częściej śmiac się w głos (ulubiona zabawa: "Jedzie, jedzie chłop...")

Buziaki córuś! <3


Bejbi :*
w poszukiwaniu krów
rainy days...
"Krokodyla daj mi Luby!"

L'ala! Spacer!

Pół roczniak!