poniedziałek, 7 września 2015

7 września=1 wsześnia

Nasz rok szkolny przyszedł z opóźnieniem-
1wszy września przypadł na 7ego!

I choć po powrocie z wakacji Adaś wcale nie palił się do szkolnej ławki,
po dwóch tygodniach w domu , na placach zabaw, wycieczkach rowerowych
nagle za szkoła zatęsknił i nawet odliczał ostatnie dni do początku YR2.

Marta też podekscytowana- no bo zaczyna "duża szkołę" razem z Adasiem.

Kiedy, kiedy, kiedy...
Lunch Box kupiony (różowy, jakże by inaczej!),
garderoba Adasiowa podreperowana 
(chyba musimy się zmierzyć, ktoś rośnie i rośnie i rośnie)...

7 rano! Start!
Aż chce się krzyczeć "budzikom śmierć!"

Luncze do szkoły spakowane, worki na Wfy, na książki,
na zmianę do przedszkola,
na balety, kalosze, ekwipunki basenowe...
SZKOŁA! PRZEDSZKOLE! PRACA!




Zaczynamy nowy rozdział!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz