Ruszał się już długo- i kiedy, kiedy, kiedy Mamo?
I Jabłko gryzione było i nawet dentysta mial okazje go oglądać...
I trach! Wreszczie!
W szkole podacza "line up" po lunczu-
buch i nie ma!
Wyrwany!
Zębol jeden!
Panie nauczycielki w szkole schowały skarb zębowej wróżki do koperty,
kazały schować do bookbag'a...
I wszystko odbyło by się pewnie ładnie i składnie,
gdy by nie to, że Adaś postanowił z zębem w ręce wracać ze szkoły-
wiadomo!- duma, radość... te sprawy.
A że jeszcze Remiego odbieraliśmy ze szkoły i chłopaki hasały w krzaczorach...
Z radości przeszliśmy z dozgonna rozpacz, smutek wielki...
i histerię!
ZĄB ZGUBIONY!
Nie ma ONE POUND!
Wróżka nie przyjdzie!
Świat jest głupi,
Słonko jest głupie.
Koniec!
Sleepover u Remiego już do bani.
Gorzkie łzy.
~ by Adam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz