wtorek, 6 maja 2014

18/52

"Lala" i "Buuuum" z nami zawsze i wszędzie!

Potwór trampolinowy!

sobota, 3 maja 2014

Ciocia Klocia Florka

Kwiecień w tym roku minął bardzooooooooooo szybko!
Tyle sie działo!
Wczasy, ferie, Mirki-Świrki, święcenie jajek... i Ciotka Klotka!
Ciocia Klocia Florką Stworką zwana :)

Kiedy sie poznałyśmy Ciociu? 17-18 lat letmu?
Tak tak, pamiętam- miałyśmy nie liczyć!
Och! Jakby można znów na tym samym "podwórku" mieszkać...
Wykradać się nocą w piżamach na imprezy...



To co?
Suwalszczyzna w sierpniu? :)

czwartek, 1 maja 2014

Prasa lokalna

Zaczepił nas sąsiad 1 Maja- czy widzieliśmy już lokalną gazetę?
Ale że co?
Że Tata jest sławny?
Że Marta, Adaś i nawet Kifer są w gazecie?

Z okazji zbliżających się wyborów,
domokrążący "real politician" (jak rzekomo przedstawił się Adasiowi)
przekonywał do swoich racji mieszkańców naszej ulicy,
pukając do drzwi z mega wielkim kotylionem u piersi :)

Tata, otwierając drzwi, złapał psa obronnego Kifera;
dzieci rzuciły się za nim w poszukiwaniu atrakcji;
a Mama z Ciocią i Wujkiem ukryli sie w kuchi,
śmiejąc się z kotyliona rodem z wyścigów konnych!

Taraaaa:


Ale!
Z tysiąca zdjęć wybrali właśnie to!
Komu autograf? -pyta Tata :)

wtorek, 29 kwietnia 2014

17/52

dobranocnie :)

Święcenie Jajek

W tym roku jajeczka na wielkanoc 
święciliśmy w kościele w naszym miasteczku...
I nie było by w tym nic zupełnie nadzwyczajnego,
gdyby nie fakt,
że w parafialnym kościele chrzescijańskim w naszym mieście
święcenie pokarmów odbyło się po raz... PIERWSZY :)
(w Anglii nie ma takiego zwyczaju)

Kościólek pełen był Polaków,
a na ławkach leżały specjalnie przygotowane "sciągawki" z treści błogosławieństwa!
Dwujęzycznie- angielsko/polsko-
jak wyjaśnił sam ksiądz- on mówi po angielsku,
my czytamy po polsku :)


 I że odtąd to już będzie tradycja :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zajączek


Był u Was zajączek na Wielkanoc?
Bo do nas przyleciał! Aha! 
Zajączek po turecku,
szara eMinencja,
lub też po prostu, całkiem zwyczajnie- Mirkiem Świrkiem zwany :)


Zajączek okazał się być dość skoczny
(pobudka o 7 rano- kiedy to wspomniany Zajączek z Adamem 
skaczą po Twoim łóżku jak po trapolinie-
wpisana zostaje do gatunku przeżyć "niezapomnianych"),

przejawił też skądinąd znane (czyt. basen w Dobroszycach) 
zamiłowanie do poimprezowych zakupów-
Adaś i Marta zostali rozpieszczeni po całości!

Marta szuka jajek w ogródku (Egg hunt)
Zajączek zjadł z nami i tubylczymi Wujkami śniadanko wielkanocne,
wcześniej poświęcił jajka,
odhaczył "wielkanocny" obiad w pubie,
wypił drineczka (no może nawet kilka)
i poleciał z powrotem leczyć dyplomatyczne wirusy na dalekim wschodzie!

ale jaja!
zajączek w pubie
Wielkanocnie, intensywnie i zdecydowanie za krótko!
Przyjedź jeszcze ZAJĄCZKU!!!

wtorek, 22 kwietnia 2014