Zaczęło się w Niedzielę
i tak przez trzy dni- trzydniówka Martusi...
Spała, spała, chorowała...
Przedszkole w tym tygodniu odpuściliśmy,
żeby nie wietrzyć córci.
I tak...
Była owca= baranek wielkanocny= Timmy! Ołłł Timmy... (dzień 1-wszy)
Były kogucik i królik w Rayban'ach (dzień 2-gi)
Była królicza girlanda= urodzinowe zajączki (dzień 3-ci)
<Będą jeszcze jajka z galaretki truskawkowej i truskawkowa kostka,tylko później...>
No i ba! Jest ZĄB DRUGI!
dziś wykluty, tylko do zdjęć nie chce pozować :)
I po trzydniówce!:*
![]() |
| poranek :) |
![]() |
| przedpołudnie |
![]() |
| Żaba |
![]() |
| Wielkanocny baranek- Timmy :) Ołłł Timmy... |
![]() |
| Siedzieć! |
![]() |
| Auuuu! |
![]() |
| wg. Adasia: "urodzinowe zajączki" |
![]() |
| Hey you! |
![]() |
| wydmuszki |









Na szczescie to tylko trzydnowka...
OdpowiedzUsuńWidze, ze u Was przygotowania do swiat ida pelna para! Super pomysl z ta galaretka...tylko jak Ty to technicznie wykonujesz?
Mamy taka sama zabe :)
I gratulacje z okazji drugiego zeba!- czy Martusi wychodza zeby w tym samym czasie co Adasiowi?
Galaretkę wlewamy w "wydmuszki"- potem normalnie obieramy galaretkowe jajka :)
Usuńżaba to prezent na roczek od chrzestnej, cały czas śpi z Adasiem w łóżku :) A zęby Martusi wyszły dużo szybciej niż Adasiowi- o 2/3 miesiace!!! :*