wtorek, 8 lipca 2014

22 miesiące!



W podręcznym słowniczku Marty:

"odo"- woda
"naj"- daj, weź
"ato"- auto
"miau"- kot
"cacy"- pies
"ejdź"- zejdź (do psa, który leży na kanapie)
"ani"- hulajnoga (ale czemu "ani" to nie wiem...)
"aaaaa"- spać
"mniam"- jedzenie
"pij"- picie
"oć"- chodź
"bubo"- buba, siniaki na kolanie
"fuj"- kupa w majtach albo paproszki
"si"- siku ale tez "gorące"
"Mimi"- Jeremi
"ciu-ciu"- pociąg
"Olo"- Olek

I hiciory:
"beba"- chleb
"ci-psi"- czipsy
"cia-ho"- ciastko

Nowa pasja Marty- pociągi! 
Kiedy Adaś jest na gimnastyce chodzimy 
przyglądać im się w bliska- 
z początku troszkę była przestraszona,
teraz z niecierpliwością czeka na każdy następny!
W tym miesiącu była na przejażdżce pociągiem 
z Tatą do Jeremiego ("MIMI"/"CICIU").

Z rewolucji- nie używamy smoczka! Wcale!
Zainspirowani brakiem smoczka u Elizy (rówiesniczka Marty),
podjęliśmy eksperyment i schowaliśmy smoczka Marcie.
Poszło bdb- i ekspresowo szybko!
Pierwszej nocy kładł się spac dość już zmęczona 
i chyba nawet o nim zapomniała- 
usnęła bez problemu!

Później przez kilka dni ciężko szło usypianie w ciągu dnia-
Marta prosiła o smoczka, bez niego wstawała w łóżeczku, bawiła się,
śpiewała- aż w końcu padała ze zmęczenia....
Do dzisiaj jeszcze przypomina o smoczku, 
gdy kładziemy ją do łóżeczka,
ale po chwili zasypia!
Poszło gładko bo już od dłuższego czasu używała go wyłącznie do spania :)

Kupiliśmy też zestaw majciochów w rozmiarze xxs :) 
Nocnik i nakładka na toaletę czekają już w łazience...
Tylko pogoda nam sie popsuła- zimno i deszczowo,
więc wykorzystujemy to jako świetną wymówke i jeszcze chwilkę czekamy...

Ale! Wykorzystujemy deszcz i kaluże na całego!
W kaloszach i sztormiaczku!
Taka imprezzzzka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz