W tym roku w szkle Adasia motywem przewodnim na Dzień Książki
było SPACE (kosmos).
I tak, z tygodniowym zaledwie uprzedzeniem,
trzeba było na prędce sklecić kostium kosmiczny dla Adama :)
Jak kosmicznie- to astronauta!
W skafandrze i hełmie! A co!
Lekko nie było,
w ruch poszły kartony po płatkach do mleka,
aparacie foto, zbiorcze opakowania po soczkach,
kilometry taśm klejących,
internety i ebaje.
I jeszcze kleje, farby i pisaki.
Szkielet, paćkanie klejem po taśmie,
szuszenie, malowanie, suszenie,
malowanie
i ozdabianie na minuty przed wyjściem do szkoły....
TARRRRAAAA!!!!
Obawy były wielkie- no bo idziemy i idziemy do szkoły,
a tu żadnych innych przebierańców po drodze.....
Czy pomyliłam dni?
Czy zaraz będzie płacz i lamet, że skoro inne dzieci nie przebranie,
to wracamy do domu po uniform?
Ale ufff!!!!
Jest astronautka w parku z równie przestrasznoną Mamą
(też już zaczęła panikować- co to będzie?),
dalej są Słońca, Gwiazy, StarTroopersi, Lord Vader, Ufoludki i Czarne Dziury :)
A Adaś nawet cały dzień wytrzymał w skafandrze i twierdził,
że jego przebranie było najlepsze!
SUKCES :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz