O mnie, o Tobie, o nas, o was, o poniedziałku i o wtorku, czasem tez o niedzieli. O domu w czterech ścianach i o naszej czwórce w domu.
niedziela, 6 kwietnia 2014
czwartek, 3 kwietnia 2014
Wywiadówka 2
Już jutro dzieci kończą kolejny semestr w szkole-
z tej okazji przerwa half term 2 tygodnie! Hurrra!
Wywiadówka odbyła się według tego samego schematu,
co wcześniej (patrz o tu)-
bardziej przypomina konsulacje z wychowawcą :)
Rozwój dzieci oceniany jest w kilku obszarach:
(rozwój emocjonalny,
umiejętnośc czytania i pisania,
język i komunikacja,
matematyka,
zrozumienie świata,
wychowanie fizyczne,
zdolności plastyczne)
Wg Pani, Adaś z rozpoczęciem roku szkolnego plasował się we wszystkich obszarach na poziomie 30-50, czyli na poziomie przedszkolnym.
Na koniec semestru 2-giego zrobił znaczne postępy-
w dziedzinach rozwój emocjonalny,
matematyka, wychowanie fizyczne, zdolności
plastyczne dogonił rówiesników- poziom 40-60+.
(poziomy to wiek dziecka w miesiącach, pełen opis tu)
W pozostałych obszarach widać poprawę, ale jeszcze trochę ma do nadrobienia.
Oczywiście większość to bariera językowa (no ba!!!).
Mamy też poćwiczyć pisanie literek, bo chociaż Adaś wszystkie już zna
i bardzo chętnie pisze, to zaczyna źle i stawia "kulfony"
(np. "e" zaczyna pisac od ogonka przez brzuszek).
Przez 6 nastepnych tygodni Adaś i 4ro innych dzieci z jego klasy
będą dodatkowo uczyć się w szkole zasad poprawnego mówienia- gramatyki zdań
(np. nie 'it too big' ale 'it IS too big' itp).
Bardzo się cieszymy z inicjatywy pań nauczycielek :)
I Learning Journal Adasia:
ps. Absolutnie nie martwimy się angielskim Adasia.
Zrobił fantastyczne postępy! Mówi, czyta, jest komunikatywny.
Z Mamą wczoraj na zakupach cały czas rozmawiał po ang!
Tylko jeszcze chwilę to potrwa, zanim dogoni "tubylczych" rówiesników :)
środa, 2 kwietnia 2014
Na farmie u MacDonald'a :)
Juz w zeszłym roku mieliśmy ochotę na taka wycieczkę,
ale jakos sie nie złożyło...
Więc kiedy tylko odkryliśmy kupony zniżkowe (thx Ciocia J.)
i pogoda dopisała- rach ciach ciach- i juz byliśmy w drodze na farmę!
Adas wprost nie mógł się doczekać!
Na farmie były świnki, kózki, krówki, konie,
króliki, świnki morskie, lamy, kangury, kury, kaczki, gęsi,
sowy, surykatki, strusie...
karuzele, pociągi, traktory, kaparki...
Mini Zoo i Par Rozrywki w jedym!
Cały dzień atrakcji, z przerwa na piknik-lunch :)
Marta padła w drodze do domu :)
poniedziałek, 31 marca 2014
13/52
czwartek, 27 marca 2014
Kacki!!!
Marta ma nową obsesję- KACKKI!!! KAKA!!!
Zakochała sią po uszy-
Od rana do wieczora nic innego jej w głowie- tylko kacki.
Rano wsadza się do wózka (sama) i woła PAPA!
Gdziekolwiek idziemy- od razu pyta: Kacki? Kaka?
Więc pojechałyśmy do kacek-
I chodzimy do parku szukać kacek-
(tylko w parku coś rzadko je spotykamy)
I jak Adaś ćwiczy na gimastyce,
też idziemy do kaczek...
W książeczce o Misu, Szopie i Piłce znalazła strone dedykowana sobie-
same kaczki!
I tylko ją ogląda i woła: KAKA!
I kaczki kąpielowe zostały na nowo odkryte :)
Taka to Kacka!
Jutro szukamy "Kaczki Dziwaczki" :)
niedziela, 23 marca 2014
wtorek, 18 marca 2014
W szkole Adasia- kurczaki!!!
W ubiegły poniedziałek w klasie Adasia zagościł INKUBATOR!!!
A w nim 10 kurzych jaj!
Rzekomo miały zacząć wykluwać się w środę...
ale jakoś ani w środę, ani w czwartek w szkole nic sie nie wydarzyło...
Podniecenie sięgało zenitu,
czekały dzieci,
czekali rodzice,
czekały Panie nauczycielki
(tu stresu było najwięcej- a co jeśli sie nie wyklują?).
Ale, ale!
Udało się!
W czwartek wieczorem nastąpiło poruszenie i 2 pierwsze kurczaczki wyszły ze skorupek!
A zaraz potem jeszcze 1!
Adaś szedł w piątek do szkoły bardzoooo chętnie
(Mama juz wiedziała o poruszeniu w inkubatorze ze strony szkoły na fb :)).
Potem w piątek po południu,
rodzice dzieci z klasy Adasia zostali zaproszeni na szkolne assembly (taki apel)-
dzieci i Pani nauczycielka opowiadały o kurczaczkach,
o oczekiwaniu na pierwsze pęknięcia na skorupce,
śpiewały piosenki.
| na apelu |
Na 10 przywiezionych do szkoły jajek wykluło się ostatecznie aż 10 kurczaczków!
(mieliśmy liczyć co najwyżej na 6...)
Do tej pory mieszkają w klasie Adasia,
każdy ma swoje imię,
dzieci pod nadzorem Pani moga trzymać je na rączkach...
Adaś jak narazie nie zdecydował się wziąć na ręce kurczaka-
"A wiesz mamo! Jude trzymał "chick" na rękach
i on zrobił mu kupę na spodnie!!!"
A całe wydarzenie poprzedziło przygotowywanie w klasie kurnika,
oglądanie filmów o kurach, jajkach i kurczętach
i czytanie JAJOWYCH bajek :)
Strasznie fajnie, nie? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




