poniedziałek, 8 września 2014

2!



Sto lat! Sto lat!


Niech żyje żyje nam!

Co słychać u Martusi?

- jest coraz bardziej samodzielna- na placu zabaw SAMA wsiada na huśtawkę, SAMA schodzi (nie pozwala pomagać), SAMA zjeżdża ze zjeżdżalni...

- zaczyna bawić się z innymi dziećmi, zwłaszcza starszymi. Ze starsza dziewczynką ładnie chodziła za rączkę po "placzawcu", bawiły się wspólnie na huśtawkach, karuzeli...

- lubi czytać swoje książeczki, chętnie pokazuje "gdzie jest kotek/ piesek/ domek/ woda" etc.;

- SAMA skacze na trampolinie!!! Nie chodzi, nie biega, a skacze! ("Mamo! Ja ja nauczyłem"- Adaś);

- Śpi w DOROSŁYM łóżeczku! I dalej przesypia całe noce :) (dopiero rano, ok 8 wychodzi ze swojego pokoju przychodzi do nas i prosi o mleczko - "Mama! Pij!");

- lubi kopać piłkę z Adasiem, profesjonalnego uderzenia nóżką pozazrościłby niejeden 4ro latek!

- po Adasia do szkoły chodzi na nóżkach, wózek zostawiamy w domu;

- uczy się głaskać psa - "cacy cacy" (do tej pory zawsze krzyczała "Zej" /zejdź/ na widok Kifera);

- śpiewa "Old MacDonald had a farm"... "Ija Ija oł" i udaje odgłosy zwierzątek;

- czasami, zajęta zabawką, coś sobie podśpiewuje pod nosem "lalalla lalala";

- z nowych słówek: "Ić" /idź/, "oć" /chodź/, "odo" /woda- zbiorniki wodnej wszelkiej maści/,
"Ta" /marta/, "maja" /moje/, "baja" /bajka/;

- powtarza coraz więcej słów, najchętniej za Adasiem, za rodzicami rzadziej;

- rano, po mleczku, biegnie do "Olo" i prosi o "baja" :)



środa, 3 września 2014

Pierwszy dzień szkoły

Ale wtopa....
Na całego...
No bo kto się jako pierwszy w roku wpisał do książki spóźnień?
Kto był w szkole o 9:25 zamiast o 8:30?
....

No ja...
Ja, Mama Adasia.
Adasia pierwszoklasisty.

Ustawia sobie matka 3 budziki- od siódmej zaczną wyć i z łóżka wyrwą...
Tia...
Tak miało być.
Tyle, że gadżet się rozładował.
I nie zawył...

Mamę obudziła Marta.
Tuż po dziewiątej- 
a Adaś, który wcześniej coś mi tam nawijał matce nad uchem-
(ale przecież budzik ma dzwonić; nie dzwonił? - no to nie wstaję...)
grał sobie w najlepsze w GTA na "pleju"...

Na sprincie, z zaledwie "przepłukanymi" zębami, 
z kanapką "na biegu" na śniadanie,
z Martą pozostawioną w pieleszach z butelką mleczka,
(spokojnie, spokojnie- jeszcze jest Olo)
pobiegli do szkoły!

A w nagrodę dla synka były lody po szkole.
A dla mamy figa. 
Figa z makiem za karę.



Oj Tato! Ty już lepiej wróć!
Bo wyszło słabiutko....

piątek, 29 sierpnia 2014

Wrzesień na horyzoncie!



Jesień idzie, nie chce być inaczej...
Zaraz będziemy porządki w szafach robić-
chować krótkie spodnie i wyciągać szaliki...

Tymczasem kompletujemy szkolną wyprawkę
(ufff! u nas na szczęście tylko ta odzieżowa obowiązuje),


i przypominamy młodzieży jej zakurzoną angielszczyznę ma "placzawcach".

Na horyzoncie wrzesień i szkoła-
tuż za zakrętem!



niedziela, 3 sierpnia 2014

31/52

Adaś na "Bug Hunt" -"Grass Hopper!" (świerszcz)

Martusia i skoki (biegi) w dal

sobota, 2 sierpnia 2014

W tele'skrócie- Czerwiec/ Maj (dużoooooo zdjęc)

śniadanko
z kaką

lunch
8. czerwca

z charity
moje miasto!

determinacja
z charity dla dzieci

nareszcie mam!!!
taka byłam!


pomaga
rabarba-love

upolowane (kaka! kaka!)
z kaką w parku

własna truskawa
domowy mrożony jogurt ananasowy

luncz Adasiowy
 

luncz Mamowy
rybki

luncz Adasiowy
dziewczyny

poranek
impreza przebierana


karmimy kaki
 

mniam mniam
wieczorem, na mieście... sama!!!

2 koła!
Sports day! Pomarańczowy = Francja

będzie pająk
czemu nikt mnie nie uczył fonetyki???
8. lipca

lunczyk 3
lunczyk 4

nowy pies
rodzeństwo

spinki!
skończyłam!

pierwsza nasza!
coraz dłuższe

KIFER
pierwszy dzień wakacji


jeżynki
przez chwile Marta b. lubiła...


upss... zmrożnony
najśliczniejsza

Adaś robi bransoletki
ekipa

imieninowo
przed basenem
po basenie

pycha!
taka imprezka!