Sto lat! Sto lat!
Niech żyje żyje nam!
Co słychać u Martusi?
- jest coraz bardziej samodzielna- na placu zabaw SAMA wsiada na huśtawkę, SAMA schodzi (nie pozwala pomagać), SAMA zjeżdża ze zjeżdżalni...
- zaczyna bawić się z innymi dziećmi, zwłaszcza starszymi. Ze starsza dziewczynką ładnie chodziła za rączkę po "placzawcu", bawiły się wspólnie na huśtawkach, karuzeli...
- lubi czytać swoje książeczki, chętnie pokazuje "gdzie jest kotek/ piesek/ domek/ woda" etc.;
- SAMA skacze na trampolinie!!! Nie chodzi, nie biega, a skacze! ("Mamo! Ja ja nauczyłem"- Adaś);
- Śpi w DOROSŁYM łóżeczku! I dalej przesypia całe noce :) (dopiero rano, ok 8 wychodzi ze swojego pokoju przychodzi do nas i prosi o mleczko - "Mama! Pij!");
- lubi kopać piłkę z Adasiem, profesjonalnego uderzenia nóżką pozazrościłby niejeden 4ro latek!
- po Adasia do szkoły chodzi na nóżkach, wózek zostawiamy w domu;
- uczy się głaskać psa - "cacy cacy" (do tej pory zawsze krzyczała "Zej" /zejdź/ na widok Kifera);
- śpiewa "Old MacDonald had a farm"... "Ija Ija oł" i udaje odgłosy zwierzątek;
- czasami, zajęta zabawką, coś sobie podśpiewuje pod nosem "lalalla lalala";
- z nowych słówek: "Ić" /idź/, "oć" /chodź/, "odo" /woda- zbiorniki wodnej wszelkiej maści/,
"Ta" /marta/, "maja" /moje/, "baja" /bajka/;
- powtarza coraz więcej słów, najchętniej za Adasiem, za rodzicami rzadziej;
- rano, po mleczku, biegnie do "Olo" i prosi o "baja" :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz