Nasz weekend zleciał bardzoooo szybko.
Ciągle coś-
a to tata nad morze (!) na motorze!
a to Adaś na "Ćwicznię" (gimnastyka po Adasiowemu);
a to do parku pograć w piłę;
a to na wycieczkę na miniaturowe kolejki....
(swoją drogą pakowanie torby dla Marty przerosło pojemność tejże torby oraz moje najśmielsze oczekiwania :)))
w rzeczy samej- chrupki, kaszki, mleczka, banany, łyżeczki, miseczki, pieluszki, grzechotki, soczki Adasiowe, portfele, ciuszki na zmianę, chusteczki... milion gadżetów.... I zaledwie 3h na miejscu...)
I nim się obejrzeliśmy to już Niedziela wieczór... I po Łykendzie :)
![]() |
| tata nad morzem |
![]() |
| najlepsze zdjęcie zębów jak dotąd. |
![]() |
| łaskotki |
![]() |
| biegniemy grać w piłkę, bo nareszcie SŁOŃCE!!! |
![]() |
| i nawet były lody |
![]() |
| jedziemy!!! tylko weź zmieść człowieku 3 foteliki na tylnej kanapie.... |
![]() |
| kolejką w las |
![]() |
| psa ciągnę! A co! |











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz