Pięknie jest u "wszystkich dziadków i babć"- jak mówi Adaś.
Wrocław przywitał nas nie wiosną,a latem!!!
Szkoda tylko, że krótkich spodenek dla Adasia nie spakowaliśmy...
Za to Martusia nawet stópki dziś opalała!
I radwanickie tarasowanie też juz za nami, a na podwieczorek- biszkopty
(2 z 3 pochłonięte w całości).
Już zapomnieliśmy jak ciepło potrafi być.... wiosną??? :)
![]() |
| stópka :) |
![]() |
| biszkopty na tarasie w strefie kojcowej :) |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz