środa, 8 maja 2013

Dziewięć??!!! a nie! bo OSIEM!

Uwierzyć ni jak nie możemy, że Marta ma juz 8(!) miesięcy!!!
Ani mama, ani tata, ani brat...
No kto by pomyslał, że jak nie patrzyliśmy, to nam aż tak bardzo najmłodzsze urosło!

***Brzuszek od "osiem" się nadgryzł. He he.***





Martusia umie/ lubi:
- siedzieć sama bez trzymania (ale czasem zrobi niekontrolowane bach na plecy,
rąbnie sie w potylice i zaniesie płaczem)
- przewracać na brzuszek/ plecki (późno, ale wyćwiczyłyśmy)
- zwracać na siebie uwagę innych (takie wołanie- no ejjj, tu jestem)

-lubi biszkopty, chrupki kukurydziane i... wszystko inne, o ile próbuje po raz pierwszy :)
Banan w dalszym ciagu jest przebojem- kaszki bananowe, deserki, zupki mleczne na dobranoc... Banana girl jak nic!

Zupek/ przecierów warzywnych zdecydowanie Martusia NIE lubi...
Wszytskie inne posiłki zjada chętnie, z zupką namiętnie walczy.
Mama się poddaje.

Z okazji kolejnej miesięcznicy córcia dostała soczku (z mamą na spółkę)

i obiadek dla starszaków. Smakowało :)


I najważniejsze!!!
Martusia przesypia NOCE!!!
Narazie 2 za nami, jedna z asystą smoczka, ale udana!
Oby tak dalej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz