Nasza Martusa ma już DZIEWIĘĆ miesięcy!!!
Co umiem?
- turlać się po pokoju;
- pełazać do tyłu;
- kręcić się wokół własnej osi na brzuszku;
- podnosić brzuszek na wyprostowanych rączkach (nóżki jeszcze leżą...);
- wołać BABABABABABABABbabababab... (Na poczatku było dadadada- tata pękał z dumy,
potem Ada-dadada-a - Adas pękał z dumy...)
Do raczkowania jeszcze trochę....
Słoiczki obiadowe poszły w odstawkę, zupki gotowane przez mamę też...
Nasza smakoszka obiadową porą zajada się ziemianczkami pure,
najlepiej z żółtkiem na miękko i fasolką szparagową (!)
Z tej okazji Martusia poszła spać w dorosłej piżamce :)
Dobranoc!






Jakie Martusia ma cudne oczy!!!
OdpowiedzUsuńNajlepszego na 9 miesięcy!