Pełen dom,
komplet talerzy w użyciu,
kolejki do łazienki,
poczwórne wycieczki do "ulubionego" ciucholandu....
Spacerki wieczorem,
NINTENDO KUP KUP (Ciotka Klotka),
serniczki,
Festyn Miejsko- Wiejski,
fryzjerstwo psie dla poczatkujacych i średniozaawandowanych,
Martusiowy ZĄB TRZECI (wypatrzony i wystukany lyżeczką przez Babcię- dwójeczka dolna lewa),
seanse filmowe....
oj długo by wyliczać....
![]() |
| Every Little helps! |
A po wszytskim cicho i głucho,
pies pałęta się z kąta w kąt...
A Adaś po przedszkolu stwierdził, że on też- jeszcze dziś- leci do Polski!!!

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz