U nas czas na przygotowania do szkoły-
powoli (a czas juz nas bardzooooo goni!) kompletujemy szkolny mundurek-
czarne butki, spodnie w kancik, koszulki polo, szare skarpetki...
Jeszcze musimy wybrać się po dodatki ze szkolym logo, torbę na książki i wf (PE)!
W przyszlą środę ruszamy na podbój szkoły!
Martusia przez chwilkę nam mardziła,
gorączki dostała i spać nie chciała po nocach (jak nie nasze dziecko),
za co obwiniamy przyszłe, niewyklute jeszcze zęby.
Ciocia J. podrzuciła nam awaryjnie 2 ampułki Camilli,
a dziadek ma dosłać większy zapas-
i narazie jest ok!
Adaś za to energii ma cały czas pod dostatkiem,
problemy brzuszkowe zażegnane.
Buzia rzadko kiedy mu się zamyka,
cały czas trajkocze.
Po angielsku rozmawiać nie chce, ewentualnie wymyśla zwroty we własnym języku...
W szkole z dziećmi na pewno znów sie ośmieli.
Myślimy tez o przemeblowniu w Adasiowym pokoju,
ale narazie czekamy na zakupy w IKEA i kolekcjonujemy pomysły.
Większy projekt się szykuje!














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz