Halloween po anglosasku,
czyli Cukierek albo Psikus na całego!
Rano uzupełnianie braków-
strój Tosi,
mąka, migdały
(Tak, tak Panie Mateju!- suszone morele to nie migdały!),
galaretki....


Później szybkie PALUCHY WIEDŹMY,
galaretkowe robale...
Potem Impressska u Tosi i Cioci J.
A na koniec "TRICK or TREAT"!
Już od pierwszych drzwi zabawa Adamowi przypadła do gustu niezmiernie!
Az po powrocie do domu też poszliśmy po sąsiadach,
Adaś dzielnie (choć już w pojedynkę) pukał do drzwi :)
A po wszystkim fajowo było otwierać drzwi innym dzieciom
i częstować je cukierkami!
Wcale to Halloween nie takie starszne,
nie ma co się spinać i wybrzydzać
na amerykanizację tradycji :)
Ze świeczką też pójdziemy jutro!
PALUCHY WIEDŹMY (przepis- link):
200 g masła
2,5 szk. mąki
½ szk. cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
migdały
200 g masła
2,5 szk. mąki
½ szk. cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
migdały
dżem (czerwony)
Zagnieść składniki, rolować wałeczki- formować paluchy,
posmarować dżemem "opuszek palca" i wcisnąć midgały
w miejsce paznokci!
Do pieca na 15min (180st.)
Łatwe i efektowne :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz