poniedziałek, 4 listopada 2013

Halfterm, czyli pierwsze ferie Adasia

O poniedziałku do niedzieli, przez 7 dni,
organizowaliśmy sobie czas na nowo-
pierwszy szkolny half term Adasia za nami!

(Half term- prezerwa semestralna, ferie pół semestrowe...)

Na początku dziwnie, no bo cały dotychczasowy plan dnia bierze w łeb...
Ale zaraz się przyzwyczailiśmy-
bo pospać można chwilkę dłużej,
bo Marta ma się z kim pobawić,
bo nie musimy z rana nigdzie się spieszyć :)
O tak!
Fajnie było!

poniedziałek
wichura w UK, 
(u nas w mieście raczej spokojnie, ale za miastem juz drzewa leżały,
kable pozrywane, brak prądu- 
Łukasz miał problem dojechać do pracy,
ale za to wrócił wczesniej- brak prądu :) )
 
dzień leniuchowania,
oglądania Ghost Busters (Adaś),
domek z kartonu dla ludzików Lego,
 i nauka pływania na basenie (zabraliśmy też Tatę)


wtorek
kawa u Tosi,
prezentu urodzinowe Tosiowe dla Adasia
 i zakupy Halloween'owe 
(z dinożarłem rzecz jansa)






środa
kulki w Coconuts Play,
Jeremi u Adasia
i Little Gym (z Remim)






 czwartek
 poranny shopping z Tosią,
wypieki wiedżmowe
i Treat or Trick u Cioci J. 

piątek
chwila na oddech
i tradycyjne swieczek palenie na cmentarzu
(pustym i ciemnym!)

 sobota
poranek w polskiej szkole

i Bonfire NIght wieczorem  (Bonfire Night)




Bonfire w rzeczy samej

(film z 2011r, tegorocznego jeszcze nie znalazłam)

niedziela
zasłużony odpoczynek!
gry planszowe na dywanie
i mała kawa u Wujka Marka :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz