A u nas Lato! Lato pełną parą!
Już nie pamiętam, kiedy ostatnio padało-
codziennie wlewamy hektolitry wody w nasze kwiatki doniczkowe,
bo inaczej juz dawno było by po nich :)
Marta woła namiętnie "TATA", czasami też "ADA",
a dziś przy śniadaniu wyraźnie upominała się o "AM".
Tata rzecz jasna pęka z dumy,
mimo, że pod jego nieobecność "TATA" wołane jest do wszytkich
(tylko ciiii, nie musi wiedzieć).
Wyszedł też ZĄB CZWARTY (jedyneczka górna),
wystukaliśmy go wczoraj z Adasiem łyżeczką!
(zaraz obok czai się druga jedyneczka, lada dzień juz będzie).
Powoli szkrab M. zaczyna podnosić się w łóżeczku,
siadanie z leżenia na brzuszku ma już opanowane w zupełności
(ale czasem jeszcze się wkurzy, że coś nie idzie).
Zaczęła też dobierać się do szuflad i szufladek-
przegląd zawartości robi doszczętny!
Kubeczki dalej są ulubiona zabawką-
teraz nadeszła pora na wkładanie kubeczków jeden w drugi
i
upychanie w nich zabaweczek!
![]() | |||
| ja tu tylko sprzątam! |
![]() |
| letnie pazurki u córki! |
![]() |
| zębulka |
Adaś z Jeremim poszaleli i... skończyło się gipsem (Remi),
drabinkowym wspinaczkom na placach zabaw mówimy chwilowo
zdecydowane NIE!!!
(zwłaszca pod MOJĄ "opieką").











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz