poniedziałek, 9 czerwca 2014

21!


Co słychać u dziewczynki?

- zaczyna mówić coraz więcej: "Ciacho", "Abu-chu" (tzn. Abusiu, Adasiu), "Mieldzi" (tzn. śmierdzi- uczy Adam), "bubu" (tzn. buba), "nie" i "noł" (ang. no), "papa" i "bajbaj" (ang. bye bye) a także "paj" (papa + baj baj), "bejbi" (ang. baby), "auto";

- powtarza za Adasiem coraz to nowe słówka, Adam wczuwa się w role nauczyciela (ku uciesze starszego najlepiej oczywiście idzie im  z wyrazami typu: śmierdzi, pupa, kupa itp)
- od tygodnia jest veto na mleczko rano i wieczorem- upije łyczka i odstawia... jeszcze chwile popróbujemy i pożegnamy się z butelką;

- uwielbia wszelkiego rodzaju murki i krawężniki (chodzenie po nich to największa zabawa);

- wychodząc na ogródek woła "jupi" (trampolina) i "usiu" (huśtawka);

- ze szkoły przeważnie wraca na pieszo, nie wypięcie jej w parku kończy się straszną awanturą;

- odróżnia chodnik od ulicy (pokazuje na jezdnię i mówi "bum bum"), ale czasami jeszcze ucieka :)

- woła Tatę i barta na śniadanie/ obiad: "Tata! mniam mniam!", "Abo! mniam mniam!";

- śpi w południe (dalej z 5cioma lalkami);

- smoczka używa tylko do spania, przed wyjściem z łożeczka grzecznie zostawia go na swojej pościeli;

- na śniadanie uwielbia jeść jajecznicę ("jajo"), chlebek z masłem ("beba");

- ma fioła na punkcie butów- tylko zobaczy jakieś w sklepie od razu ściąga to co aktualnie ma na nogach i sięga po nowe....

- lubi jeździć na rowerze w foteliku ("bumbum");

- w drodze do domu ze spaceru przejmuje klucz od domu i biegnie otwierać drzwi (tu wielkie kłótnie z Adamem, chyba muszę zacząć nosić dwa komplety);

- rozdaje buziaczki na dobranoc wszystkim domownikom;

- wchodzi i schodzi sama ze schodów (z góry tyłem);

- pokazuje, gdzie jest oko, nos, ucho, raczka, nóżka, brzuszek, szyja;

- naśladuje odgłosy zwierzątek "muuu", "koko", "miaaaau", "hauu", "ihaaa", "kwa-kwa", "meee", "beee", przy czym 2 ostatnie należa do ulubinych i czasem dominują na innymi (czyli i kurka i świnka i krówka robią "meee");

- dalej uwielbia kaczki, doskonale wie, gdzie są parki i stawki w naszej okolicy- kiedy tylko przejeżdżamy koło jakiegoś samochodem, Marta od razu reaguje "kaka! kaka!"

A taka była rok temu: (klik)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz