Mamy co robić w ciągu dnia, oj mamy!
Odprowadzimy Adasia do szkoły,
zjemy śniadanko,
i o ile nie wypada akurat "dzień sprzątania", "dzień zakupowy" czy "dzień biblioteczny",
szukamy z M. rozrywek w ogrodzie!
Troszkę nam sie pozmieniało od ubiegłego roku :)
Przede wszystkim przybyła wielkaaaa trampolina ("opi" po Martusiowemu!).
Ale ale!
Nie tylko!
Sadzimy sobie z Martą kwiatki,
podlewamy fuksje doniczkowe,
walczymy ze ślimorami w truskawkach
(ale idzie nam juz coraz lepiej! dzięki Ciociu Marysiu za podpowiedź z trocinami!),
czekamy na malinki i porzeczki (tych drugich raczej w tym roku już się nie doczekamy),
podwiązujemy pomidorki!
W szkółce-szklarence czekają jeszcze na swoją kolej zielone groszki i słoneczniki,
ale jeszcze chwile damy im podrosnąć!
| piaskownicę też trzeba podlać! |
I nasze truskawy! Pycha!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz