wtorek, 24 czerwca 2014

Taki weekend! ... że Hej!

Zaczęło się w piątek po szkole...
Od razu ruszyliśmy szturmem na miacho- drukować zdjęcia dla Bąbel'la,
kupować prezenty ("dobra laska po 30stce")
no i na placzawiec rzecz jasna!




W sobote rano tata pojechał po kajak i pomagać Ciotce szykować imprezę-niespodziankę,
my szybko skosiliśmy trawę,
zjedliśmy lody i "hopiii" na trampolinie!


I zaraz pędzikiem na paradę!
Festiwal pełną para, tak jak w zeszłym roku- o tu.


No i do Ciotki! Szykować tą niespodziankę!
Tata, wraz ze śpiąca Martą, w tym czasie przetrzymał 
nic niewiedzącego Wujka w naszym domu...

I...
Sto Lat! Niespodziewanka! Taka Trzydziecha, że Hej!

(zdjęciami z imprezy podzielimy się innym razem)

I już w ramach odpoczynku,
w Niedzielę,
mały grill i woda!
I kajak!
Hicior!



Chcemy jeszcze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz