poniedziałek, 15 grudnia 2014

bez zęba na przedzie



Ruszał się już gdzieś tak od tygodnia- ten Adasiowy wobbly tooth!
No i całe szczęście bo wyczekiwania nie było końca
(obecna moda w klasie pierwszej).

I już wczoraj się przekrzywił,
i "Tato! Tato! Wyrwij mi zęba!!!"
(ale Tato tchórz, postraszył nitką i klamką i speniał).

A dziś, kiedy to Adaś postanowił zagorączkować
i zniweczyć swoje szanse na dyplom za wzorową frekfencję,
trach!
I wisi jedynka na tej jednej niteczce!
Rachu ciachu!
I po zębie!

Tylko w między czasie Adaś się zdrzemnął...
I ślad po zębie zaginął...

Z radości w czarną rozpacz!
A co dla wróżki zębowej???!!!

Zęba narysujemy.
Schowamy pod poduszkę jak należy.
Niech się wróżka uczy,
że czasem zęba można połknąć.
Albo tez zwyczajnie zgubić!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz