Mikołaj przyszedł do nas z Soboty na Niedzielę...
Mała obsuwa, no ale Tata wrócił dopiero w Sobotę...
Mikołaj w tym roku postawił na rozmiar!
Prezenty były dużeeeeee,
takie co pod poduszkę nie wchodzą,
takie, których nie zmieścilibyśmy w samochodzie
w drodze pod choinkę do babć i dziadków :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz