Od dzis poniedziałki to dzień Basenowy!
Zaraz po szkole idziemy prosto do "swim school"-
parkujemy wózek Marty,
przebieramy Adama w kąpielówki i okularki...
i prowadzimy na basen.
W basenie (25m) 3-4 Panie instruktorki,
każda w swoim narożniku,
a u każdej Pani max. 4 dzieci (u Adasia narazie troje)
Pani przypina płetwę grzbietową (jak u rekina),
pod pachy wsadza makarony
i lekcja sie zaczyna...
A Mama z Martą czekają w kawiarni za szybą :)
Potem ubieranie, suszenie i hejaaa do domu :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz