czwartek, 5 września 2013

Szkoła!

Udało się!!! Mundurek kupiony we wtorek z samego rana
(okazało się, że w szkole Adasiowej był jeszcze mały zapas),
metki przyszyte podczas drzemki Marty....
i w środę rano DO SZKOŁY!!!

Tłum dzieci i rodziców, Adaś poszedł chętnie,
odnalazł swój wieszaczek (z wężem),
dał buziaczka, pomachał i już!

Narazie przez 2 i pół tygodnia chodzi na 3h dziennie,
później będzie zostawał aż do 15:00.

Po pierwszym dniu szkoły poszliśmy kupic obiecana nagrodę-
zabawki żadnej fajnej nie było,
więc wybór padł na rurki czekoladowe do mleka,
jajka z niespodzianką, temerówkę-piranię i balance- ptaszka.

Dziś znów poszedł do szkoły chętnie, stwierdził później,
że było fajnie i że znalazł sobie kolege na podwórku 
(ale imienia oczywiście nie pamięta => cały Adam).




A martusia odkryła nowy przysnack!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz