Nasze święta trwają od wtorku do dziś :)
W Wigilię było uroczysto, jak tradycja każe.
Był Wujek M., była Ciocia Niucha z Wujkiem T..
Był barszcz z uszkami, pieczony pstrąg, pierogi, krokiety, ciacha.
Prezenty wyjeżdżały spod choinki równie często,
co nowe potray wjeżdząly na świąteczny stół w kuchni.
Część zostawiliśmy sobie na BożoNarodzeniowy poranek,
i tak magia obdarowywaia trwała dłużej
(ale nie za długo, Adam zafundował rodzicom pobudke o świcie!).
W piersze święto piekliśmy indyka, w drugie szynkę :)
Było rodzinie, leniwie,
bajki, bajeczki, fillmy w TV.
Tylko zdjęć jakoś specjalnie nie robiliśmy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz