piątek, 13 grudnia 2013

Pierniczki, portrety i... CHOINKA!!!

U nas pachniało świątecznie już od rana...
Ciasto zagniecone po śniadaniu,
(leżakowało w chłodku później 2h)
a w trakcie popołudniowej drzemki Martusi
powstały nasze cudeńka.





I to nic, że twarde jeszcze strasznie!
Już spałaszowaliśmy z Adasiem trochę!
Mniam mniam :)

A po pracy tata niespodziewanie przyjechał z choinką!
Miała poczekać w przedsionku jeszcze trochę,
ale jakoś tak nam się zadomowiła i...
"A niech tam! Ubieramy!"





Martusia dzielnie pomagała wyciągać bombki z pudełek,
Adaś stłukł dwie...

Ale jest!
Stoi i piękni się!

U Adasia w pokoju też coraz bardziej świątecznie,
kalendarz odlicza dni do Świąt...



I jeszcze portrety:


i szkolne Adasia:
(zrzuty ze strony www narazie)



 


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz